Daliśmy radę. Młodzi aktorzy ze szkolnego koła teatralnego Hejza hola! do przedstawienia świątecznego przygotowywali się już od września. Inspiracją stał się tekst Opowieści wigilijnej Ch. Dickensa. Mnóstwo prób, ustaleń, wieczne burze mózgów i …stało się. Premiera przed rodzicami i nauczycielami zakończona owacją na stojąco. Równie ciepło przyjęli wystąpienie uczniowie naszej szkoły. A co na to członkowie Koła?
- Przed przedstawieniem wielki stres, ale kiedy weszłam na scenę, trema zniknęła. Było mi miło, ponieważ moja rola dostała wiele komplementów. (Ala)
-Poczułam się, jakbym była prawdziwą aktorką. Chciałabym zostać aktorką telewizyjną albo teatralną, a występ upewnił mnie w tym przekonaniu. (Natalia)
- Stresowałem się, ale po przedstawieniu czułem radość i euforię. (Adam)
-Byłam szczęśliwa, a przede wszystkim podekscytowana, ponieważ otrzymaliśmy owacje na stojąco. (Julia)
- Po przedstawieniu czułam dumę, że mogłam wystąpić. (Nikola)
- Bardzo się denerwowałam, Łukasz nie mógł zagrać, więc bałam się, ze zapomnę jego tekstu. (Julia)
- Gdy weszłam na scenę, serce mocno zaczęło mi bić, ale była bardzo szczęśliwa. (Iza)
- To było naprawdę świetne! Moi najbliżsi płakali ze wzruszenia. Owacje na stojąco to było moje marzenie i nareszcie się spełniło. (Łucja)
- Próby były ciekawe, no i można wiele nauczyć się z tego utworu. (Ala)
- Pierwszy raz mówiłam przez mikrofon! (Gabrysia)
- To było najlepsze przedstawienie! (Amelia)
- Czułam radość, że mogę wystąpić w tym przedstawieniu, ale jednocześnie strach, że coś pójdzie nie tak. (Ania)
- Niesamowite wrażenia! (Iga)
- Był wielki stres. Moja mama popłakała się ze wzruszenia. (Daria)
- Na końcu oswoiliśmy się ze stresem, było wspaniale. (Ala)
- Po tym przedstawieniu zdecydowałam, ze odważę się wziąć udział w następnym, po raz pierwszy z rolą mówioną. (Karina)
- Nikt do końca przedstawienia nie wychodził z roli, potem wszyscy sobie gratulowali, co wskazuje na to, że zaczynamy tworzyć zgraną ekipę. (Magda)
- Po przedstawieniu z moją przyjaciółką skakałyśmy ze szczęścia po korytarzu. (Paulina)
- Chcę pomagać biednym, nie chcę być taka podła jak Scrooge. (Maria)